Ostatnio chłonę całym sobą takie miejsca. Albo one pochłaniają mnie. W każdym bądź razie w jakiś przedziwny i tajemniczy sposób współegzystujemy. Lubię taki stan. I w nabliższym czasie nie zamierzam…czytaj całość
Ostatnio chłonę całym sobą takie miejsca. Albo one pochłaniają mnie. W każdym bądź razie w jakiś przedziwny i tajemniczy sposób współegzystujemy. Lubię taki stan. I w nabliższym czasie nie zamierzam…czytaj całość
Moja dziwność układa się w rząd koślawie nakreślonych, nieistniejących liter. Wymyślam. A potem wszystko przestaje się dziać.
Powroty do pracy, po kilku dniach wolnego, są baardzo bolesne. Ja się pytam, gdzie jest weekend?! ;) Na zdjęciu – dawno temu sportretowany, Paweł.
Od dwudziestej drugiej urlopuję. Urlopować zamierzam dosyć intensywnie :) I w związku z tym, że już odczuwam tę aurę „urlopowatości” całym sobą, to wrzucam kilka zdjęć z sierpnia. W taki…czytaj całość
Niezwykle ciężko jest zlokalizować współrzędne tego uśmiechu. Rozedrganie panujące wszędzie nie powinno pozwolić na to, jesienne nostalgie pogniecione w żółtość liści, chłodne autobusy i na wpół wymieszane zielone herbaty wypijane…czytaj całość