Majówka. Wpis drugi. Idziesz. Taki wyłączony trochę, beztrosko mrużąc oczy do słońca, przedzierającego się przez soczystą zieleń drzew. Wypinając brzuch do wiatru, ręce chowając w kieszeni i nie myśląc o,…czytaj całość
Majówka. Wpis drugi. Idziesz. Taki wyłączony trochę, beztrosko mrużąc oczy do słońca, przedzierającego się przez soczystą zieleń drzew. Wypinając brzuch do wiatru, ręce chowając w kieszeni i nie myśląc o,…czytaj całość
Kupiliśmy bilety podróżnika na pociągi TLK za absolutne grosze, żeby przed Wielkanocą poszaleć. I po Wielkanocy też. Wielka sobota w Bydgoszczy, lany poniedziałek w Toruniu. Przedstawiam Toruń. I tyle toruniowego…czytaj całość
Szybki powrót do folderu opatrzonego nazwą „Łódź”. Zakłady „Morfeo” w Ozorkowie – z mnóstwem sprzętów i chemii.
Powrót do folderu o nazwie „Łódź”. Z kubkiem kawy i deszczem za oknem.
Sobota wieczór. Łódź, Bałuty. Oj szybciutki spacerek… Tuż po wyjściu z hostelu na ulicy Rybnej usłyszeliśmy przeciągle-dresowe „kurwa!Kto to?!” skierowane w naszą stronę, więc wieczór mógł być cudny absolutnie. Potem…czytaj całość