Po wdrapaniu się po sześciu tysiącach dziewięćset dwudziestu trzech tysiącach miliardach schodów docieramy na plac zamkowy. … z widokiem, jeśli się nie mylę, na dachy Małej Strany. Krótka przerwa na…czytaj całość
Po wdrapaniu się po sześciu tysiącach dziewięćset dwudziestu trzech tysiącach miliardach schodów docieramy na plac zamkowy. … z widokiem, jeśli się nie mylę, na dachy Małej Strany. Krótka przerwa na…czytaj całość
No to Praga – trochę przereklamowana, naszpikowana bydlęctwem turystycznym i pokątnie brudna. Ale wciąż tak pięknie fotogeniczna jak wszyscy wspominali. Gdyby nie przepinanie wagonów na bocznicy w Bohuminie podróż ciągnęłaby…czytaj całość
Dziś za(o)szalałem ! :) Pobudka o czwartej, szybka kawa i strzał w stronę Gdańska, gdzie z dwiema koleżankami uskutecznialiśmy fotograficzne włóczęgostwo miejskie. Gdańska kompilacja.
Wczorajsza sobota. Jakże to straszne, że w dni wolne od pracy włącza mi się tryb starszego pana – godzina szósta rano, oczy robią się już wyłupiaste z wyspania i gapi…czytaj całość
Pomiędzy alegorami jakimiś. Czy coś. Uniwersalny czas jest pozytywny – najbardziej ten przyszły, rozkładający się szeroko w czternaście dni Wolnego, obfitujące w dużą ilość fotografii naumyślnej. Bezczelne popłenianie sztuki zaczyna…czytaj całość