Ruchem powolnym

A nawet bardziej – ruchami powolnymi – sukcesywnie przenoszę archiwum z poprzedniego bloga, prowadzonego ze cztery lata. Można sobie zajrzeć w archiwum – momentami dorzucam większą ilość zdjęć, któryh wcześniej…czytaj całość

Nie bój się deszczu …

Dzisiaj bardziej obrazy, niż słowa. Lubię przypadkowość takich wypraw. Wpadam z aparatem w miejsce, które wydawałoby się, znam bardzo dobrze – a w chwilę potem odkrywam coś nowego. Na zdjęciach…czytaj całość

Opuszczone hale Polifarbu

Wstaje sobie człowiek po niewyspanej nocy, lezie z jeszcze przymkniętymi oczyskami do kuchni, żeby wodę wstawić na kawę i zza ściany słyszy, jak jego cudowna i wspaniała sąsiadeczka po sześćdzisiątce…czytaj całość

Czerń i Biel

Zamykanie się w prostokąty kołdry, zbiorowe samobójstwa i mała nuda uczesana w refleksy światła na ścianie.